O mnie...? szczypta fotografii, gram poezji przeplatane nićmi muzyki wszechobecnej w mojej codzienności oraz niezliczona ilość kilometrów na drodze... ku śmierci.
ZAPOMNIENIE
Stanie się życie tylko westchnieniem,
jesiennym pożółkłym liściem.
Pozbawionym wiatru wieczorem.
Wieczną wyrzutów sumienia pokutą.
Wieczerza nieuchronnej, jedwabnej śmierci
pościelą dla złudzeń, marzeń obłąkanych.
Gdzież jesteś marna kostucho,
co z siostrą Żywią razem z kielicha pijesz?
Nici utkane pajęczą dłonią Rodzanic.
Za nic boleść, strach, lęk mieć trzeba.
Schłodzoną krew własnej nadziei sączę,
by napluć ci nią w twarz, gdy czas nadejdzie.
Stanie się życie tylko westchnieniem.
Wątłym w pamięci wspomnieniem.
Garścią popiołu, spod stosu rozwianą
Welesa duszą przez ludzi zapomnianą
Comments
You have 0 new comment(s).
-
{1} ({2})