- Podejrzewam, że mogę mieć boreliozę. Co powinienem zrobić?
-
Jeśli to podejrzenie powziąłeś po wystąpieniu u Ciebie rumienia
lub objawów przeziębienia po ewentualnej ekspozycji na
kleszcza, to należy jak najszybciej udać się do lekarza pierwszego
kontaktu (rodzinnego) - wcześnie wprowadzona, właściwa
antybiotykoterapia jest w większości przypadków skuteczna.
Niestety, istnieją kontrowersje dotyczące leczenia boreliozy na tym
etapie i powinieneś być tego świadomy, bo to Twoje zdrowie.
Nurt
oficjalny uznaje krótki okres leczenia, zazwyczaj 2-4 tygodni
podstawową dawką antybiotyku. Część lekarzy po tym okresie
leczenia kieruje swoich pacjentów na badanie typu ELISA i jego
pozytywnym wynikiem czasami kieruje się przy decyzji o przedłużeniu
leczenia. Inni lekarze uznają od razu, że po takim leczeniu jesteś
już na pewno zdrowy, więc nie ma potrzeby wykonywania badań
kontrolnych, a ewentualne objawy każą przeczekać lub brać
aspirynę. Jeszcze inni lekarze nie każą swoim chorym wykonywać
badań serologicznych po leczeniu, a efekty antybiotykoterapii
oceniają na podstawie dokładnej rozmowy o przebiegu leczenia,
objawów i samopoczucia pacjenta. Ta ostatnia grupa lekarzy
uznaje, że oficjalnie stosowana dawka antybiotyku i czas leczenia
nie pokona choroby, ale może ją co najwyżej uśpić i choroba ma
szanse rozwinąć się w pełnej krasie od razu, po paru miesiącach
lub po wielu latach, kiedy zapomni się o tym epizodzie. Wynika to z
własnych obserwacji, a także m.in. badań na zwierzętach, które
wskazują, że już w kilka dni po zakażeniu bakterią boreliozy,
krętki są obecne w zasadzie w całym organizmie człowieka- także
tam, gdzie trudno penetrują nawet duże dawki antybiotyków
(np. mózg, ścięgna, stawy). Jeśli krętki są już rozsiane
po całym organizmie, to objawia się to zazwyczaj różnymi
dolegliwościami - np. drętwieniami rąk, bólami kości,
mięśni, stawów. Wobec czego lekarze leczący niestandardowo,
stosują duże dawki antybiotyków - czasami nawet więcej, niż
jeden - i leczenie prowadzą tak długo, aż znikną wszystkie objawy
choroby i nastąpi powrót do całkowitego zdrowia. Okres
leczenia zazwyczaj nie jest krótszy niż 6 tygodni przy
wystąpieniu samego rumienia, bez żadnych innych dodatkowych
objawów. Taki czas pozwala na pokrycie leczeniem całego
jednego cyklu życia bakterii (ok. 4 tygodni) z ewentualnym zapasem
na wszelki wypadek. Lekarze ci wychodzą z założenia, że taki
sposób postępowania jest bezpieczniejszy i przynosi lepsze
rezultaty, niż leczenie choroby w późniejszej fazie, do
której dochodzi m.in. w wyniku nieskutecznego leczenia.
Jeśli postępy zdrowienia nie są zadowalające, lekarz może podejrzewać koinfekcje - wtedy zazwyczaj albo zleca dodatkowe badania, albo zmienia leczenie, które by uwzględniało podejrzany patogen.
- Jaki test najlepiej wykonać na tym etapie, aby potwierdzić chorobę?
-
Stosowany aktualnie test (metodą ELISA) jest zupełnie nieprzydatny
tak przy potwierdzeniu choroby na wczesnym etapie, jak i na
zakończenie leczenia. Testem tym określa się wysokość miana
przeciwciał, produkowanych przez nasz organizm w odpowiedzi na
wtargnięcie bakterii. Niestety, przeciwciała przeciwko Borrelia
tworzą się bardzo długo w porównaniu z innymi bakteriami. W
klasie IgM mogą być oznaczane dopiero po upływie 4 tygodni i tylko
przez kilka następnych tygodni- te przeciwciała tworzą się
najszybciej, ale i najkrócej. Natomiast w klasie IgG
przeciwciała pojawiają się dopiero po upływie ok. 4-6 tygodni i
mogą się utrzymywać wiele miesięcy i lat - nawet po wyzdrowieniu.
Wniosek z tego jest taki, że bezsensowne jest wykonywanie tego testu
w fazie rumienia czy objawów przeziębienia, jeśli od momentu
ukąszenia przez kleszcza nie minął miesiąc ze względu na
istniejące wówczas tzw. „okienko serologiczne”, czyli
istnienie choroby we wczesnej fazie bez możliwości oznaczenia
przeciwciał.
Doświadczony lekarz rozpozna rumień i wdroży
leczenie bez zwlekania w oczekiwaniu na wyniki, aby choroba nie
ogarnęła całego organizmu. Jeśli nie ma rumienia, a są objawy
przeziębienia czy nawet grypy oraz zachodzi podejrzenie, że to
jednak może być borelioza (zauważony wszczepiony kleszcz w skórze
i/lub skojarzenie z pobytem w lesie lub innym miejscu prawdopodobnego
występowania kleszczy), doświadczony lekarz podejmie się leczenia,
gdyż ewentualne skutki zażywania antybiotyku przez 2-3 tygodnie są
mniejsze, niż skutki rozwoju choroby, wymagające bardziej
agresywnego leczenia.
Na tym etapie nie ma także sensu wykonywanie badania metodą Western Blot - z dokładnie tych samych powodów. Natomiast już w kilka dni po ukąszeniu przez kleszcza, można wykonać badanie metodą PCR, która polega na poszukiwaniu materiału genetycznego bakterii we krwi. We wczesnym etapie choroby, bakteria jest zazwyczaj obecna we krwi, co przedkłada się na wynik tego badania. Niestety, za to badanie na tym etapie zazwyczaj zapłacimy z własnych środków.
- Jaki test należy wykonać po zakończeniu leczenia?
- Niestety, nie ma żadnego testu, który by potwierdził, że borelioza została wyleczona. Nawet przy obecnym bardzo wysokim rozwoju metod diagnostycznych w medycynie, nie mamy na dzisiaj żadnych możliwości wykluczenia, czy ta choroba pozostaje tylko jako epizod z przeszłości, czy nadal trwa. Dlatego ważne jest nasze samopoczucie, objawy - nie ma czulszego testu, choć jest to trudne do zaakceptowania przez wielu lekarzy, opierających swoje decyzje terapeutyczne na analizie wydruku wyników laboratoryjnych.
- Pamiętam/ nie pamiętam ukąszenia przez kleszcza, ale od dłuższego czasu mam objawy, które każą mi podejrzewać u siebie boreliozę. Jakie badania mogę zrobić, aby wyjaśnić sprawę?
- Według
odpowiedzi Ministra Zdrowia, Bolesława Piechy, na zapytanie
poselskie odnośnie diagnostyki boreliozy, Narodowy Fundusz Zdrowia
zapewnia możliwość wykonywania badania w kierunku wykrycia
przeciwciał anty Borrelia IgM i przeciwciał anty Borrelia IgG
(czyli metoda ELISA lub IFA) oraz testu transformacji blastycznej.
Niestety, nie udało się dotąd ustalić, gdzie można wykonać to
ostatnie badanie. Badanie anty Borrelia w obu klasach może zlecić
lekarz rodzinny lub specjalista chorób zakaźnych. Wykonują
je laboratoria większości szpitali w Polsce. Niestety, test ten
daje zbyt wiele wyników fałszywie ujemnych, czyli wyniki nie
potwierdzają choroby, mimo jej aktywności i dlatego nie jest
rekomendowany przez Stowarzyszenie Chorych na Boreliozę. Test
Western-blot, zgodnie z informacjami uzyskanymi z Centrali NFZ może
być zlecony przez lekarza z poradni chorób zakaźnych
(rozliczany jest wtedy w ramach umowy z NFZ poprzez realizację
świadczenia: ˝Inne badania serologiczne”).
W praktyce chorzy z podejrzeniem boreliozy są wyjątkowo rzadko kierowani na ten test i zazwyczaj na podstawie ujemnego wyniku ELISY lekarz uznaje, że borelioza została wykluczona. Western Blota na boreliozę można wykonać prywatnie, w laboratoriach większości dużych szpitali, w stacjach sanepidowskich i w laboratoriach prywatnych, a jego cena wynosi ok. 200-240 zł za obie klasy (IgG i IgM), przy czym koszt tego badania w Państwowym Zakładzie Higieny jest najwyższy w Polsce, a dodatkowo są tam ogromne trudności z jego wykonaniem – zarządzono, by go nie wykonywać przy braku dodatniego wyniku z testu ELISA.
Jeżeli
mimo ujemnego wyniku badania serologicznego lekarz nadal podejrzewa
na podstawie objawów klinicznych boreliozę z Lyme, można
zastosować inne, dodatkowe metody diagnostyczne, jak np. reakcję
łańcuchową polimerazy (PCR), wykrywającą DNA krętków lub
ich hodowlę - tak wynika z przytaczanej już odpowiedzi Ministra
Zdrowia na zapytanie poselskie.
Tyle teorii. W praktyce – osobom upartym, które dalej poszukują możliwości potwierdzenia boreliozy u siebie - pozostaje wykonanie badania metodą PCR za własne pieniądze w kilku laboratoriach w Polsce. Na szczęście do większości z nich pobrana krew w probówce można posłać kurierem lub znaleźć zaprzyjaźnione laboratorium, które w odpowiednich warunkach, za odpowiednią opłatą, prześle ją do wybranego przez nas laboratorium.
Na koniec rozważań o możliwościach uzyskania potwierdzenia laboratoryjnego boreliozy należy dodać, że u ok. 20% osób chorych w fazie późnej, mimo postępów w diagnostyce, nie udaje się uzyskać wyniku pozytywnego, wskazującego na chorobę. Doświadczeni w leczeniu boreliozy lekarze stosują wtedy metodę wykluczania innych chorób, dających podobne objawy i na tej podstawie podejmują się próbnego leczenia tej choroby. Wystarczającym dowodem na aktywną boreliozę jest dla nich odpowiedź na zastosowane leczenie.
Podejrzewając
boreliozę, a także mając w ręku badania, potwierdzające ją u
siebie, trzeba sobie zdać sprawę z tego, że wielu lekarzy uważają
ją za chorobę bardzo rzadką, wobec czego można się spotkać
ignorowaniem dodatnich wyników i zaprzeczaniem jej istnienia u
chorego, a także z traktowaniem jej jak choroby łatwo się
leczącej. Część lekarzy - na podstawie swoich doświadczeń, uważa
ją natomiast za chorobę nieuleczalną, gdyż chorzy wracają do
nich ciągle z tymi samymi objawami, które nie znikają po
zastosowaniu standardowego leczenia. Ci lekarze zazwyczaj nie biorą
pod uwagę możliwości występowania koinfekcji odkleszczowych,
czyli innych chorób, które może nam przekazać kleszcz
podczas żerowania w naszej skórze, a które zazwyczaj
zupełnie uniemożliwiają postęp w leczeniu boreliozy (np. babesja,
bartonella).
Jest natomiast w Polsce garstka lekarzy traktujących
problem zupełnie inaczej, z których część doświadczyła
na sobie skutków standardowego leczenia boreliozy i
wyzdrowiała dzięki zastosowaniu dłuższego leczenia kilkoma
antybiotykami na raz, rekomendowanego przez The
International Lyme and Associated Diseases Society (ILADS).
Lekarze ci prowadzą leczenie niestandardowe, dające szanse na
wyleczenie, biorą pod uwagę i leczą występujące koinfekcje,
jednakże nie przyjmują pacjentów w ramach umowy z NFZ; jest
to leczenie prywatne.
Gdzie można wykonać badanie metodą PCR?
Państwowy Zakład Higieny w Warszawie www.pzh.gov.pl
Sieć laboratorium medycznych Diag.pl www.diag.pl
Rex Company sp. z o.o. www.rex.pl
Centrum Badań DNA w Poznaniu www.cbdna.poznan.pl
W Centrum poznańskim wykonywane jest badanie metodą najczulszą, tj. Real-Time PCR; to laboratorium wysyła także specjalne zestawy wysyłkowe dla osób, które nie mogą osobiście dostarczyć próbki krwi do badania.
- Po powrocie ze spaceru znalazłem kleszcza w mojej skórze. Czy mógł mnie zarazić boreliozą? Gdzie mam szukać pomocy?
- Niestety, nie ma jednoznacznej odpowiedzi. Istnieją różne możliwości postępowania. Po usunięciu ze skóry, kleszcza można wysłać do Puław, do Instytutu Weterynaryjnego, gdzie zostanie przebadany pod kątem boreliozy. Wynik badania jest znany w ciągu kilku dni. Aby kleszcz mógł być zbadany, musi być przechowany i wysłany w odpowiednich warunkach, tj. w zamkniętym, małym opakowaniu, ale z zapewnieniem wilgoci. Jeśli wynik wykaże, że kleszcz miał bakterie boreliozy, wtedy z lekarzem można rozważyć wprowadzenie krótkiego, lecz intensywnego leczenia bez oczekiwania na pierwsze objawy choroby. Takie profilaktyczne postępowanie można też rozważyć od razu po usunięciu kleszcza i po otrzymaniu wyniku z jego badania przedłużyć lub zakończyć stosowanie antybiotyków.
Jeśli kleszcza nie udało się zachować i wysłać do zbadania, to można przedyskutować z lekarzem wprowadzenie antybiotyku - zazwyczaj większe dawki i na krótko. Część lekarzy akceptuje taki sposób postępowania. Najczęściej można się spotkać z propozycją obserwacji miejsca po wkłuciu i wystąpienia ewentualnych dodatkowych objawów, które mogą sugerować początek zakażenia. Trzeba jednak pamiętać, że rumień często nie występuje, a początek boreliozy może manifestować się od razu poważnymi objawami zajęcia układu nerwowego, np. zapaleniem mózgu, gdzie leczenie musi być już odpowiednio długie i intensywne. Są też i takie sytuacje, kiedy do rozwoju choroby dochodzi po wielu latach od zakażenia i wtedy zazwyczaj zapomina się o kleszczu.
Ostatnia możliwość to wykonanie badania metodą PCR w kilka dni po ukąszeniu przez kleszcza. Na początku zakażenia bakteria jest zazwyczaj we krwi i można ją znaleźć dzięki temu badaniu. Należy jednak wziąć pod uwagę to, że w momencie pobierania krwi, nie było w niej bakterii, a tym samym wynik PCR będzie negatywny, co nie oznacza braku zakażenia. W razie wyniku pozytywnego można rozważyć z lekarzem włączenie antybiotykoterapii - bez oczekiwania na rozwój objawów. Przy wyniku negatywnym obowiązuje wzmożona czujność i obserwacja swojego organizmu.
Kontakt w celu zbadania kleszcza pod kątem boreliozy:
Państwowy
Instytut Weterynaryjny - Państwowy Instytut Badawczy
CENTRALNY
PUNKT PRZYJMOWANIA PRÓBEK DO BADAŃ
Aleja Partyzantów
57, 24-100 Puławy
Tel. (081) 886 30 51 wewnętrzny 202
Fax
(081) 886 30 51 wewnętrzny 203